Variospheres Live in Solothurn

cena: 30.00 zł

Zbigniew Seifert – violin

Michel Herr – piano & Fender Rhodes electric piano

Hans Hartmann – bass

Janusz Stefański – drums

Unidentified piece 14’00”


Zbigniew Seifert – Man Of The Light 16’47”


Zbigniew Seifert – Way To Oasis 11’31”


Michel Herr – The Sound Of Gold 15’55”


Zbigniew Seifert – Turbulent Plover 11’02”


Zbigniew Seifert – On The Farm 07’25”


Total time: 76’45”

CDBaby

Niniejszy album jest rejestracją koncertu, który odbył się 18 stycznia 1976 r. w Solurze (Solothurn) w Szwajcarii, w ramach II Międzynarodowego Swiss Jazz Days. Po kilku latach pobytu w Niemczech Seifert dojrzał do założenia kwartetu, z którym mógłby prezentować własne kompozycje. Variospheres to międzynarodowy autorski zespół Zbigniewa Seiferta, działający w dwóch składach: jeden to muzycy, którzy grają na niniejszej płycie, w drugim liderowi towarzyszyli: Adelhard Roidinger (bass) i Lala Kovacev (drums).

Janusz Stefański, członek zespołu, tak opowiadał o Variospheres: „Wspólnie z Belgiem Michelem Herrem i Szwajcarem Hansem Hartmannem założyliśmy grupę Variospheres. Graliśmy głównie
kompozycje Zbyszka. Zawsze chciał mieć mocne ekspresyjne bębny i jego podejście do perkusji niewiele różniło się od mojego, wtedy i dziś. Byliśmy obaj wsłuchani w Coltrane’a i świetnie nam się ze sobą grało. Jestem bardzo wrażliwy na to, co dzieje się „z przodu”, czy solista gra logicznie i zarazem ekspresyjnie. Obie te cechy łączyły się w grze Seiferta. Muzyka Seiferta była mi bardzo bliska, jego osobowość wywierała silny wpływ na wszystko, co graliśmy” (Krystian Brodacki, Janusz Stefański – zazdroszczę saksofonistom, „Jazz Forum” 1980, nr 66).

Michel Herr o zespole Variospheres: „Granie w tak fantastycznym zespole było zaszczytem: cztery silne osobowości poświęciły wiele serca pięknej muzyce Zbigniewa Seiferta (...). Wydaje się, że nasz kwartet dał Zbyszkowi wyjątkową szansę na to, by zademonstrować Europie Zachodniej swój zespół i swoją muzykę (jak pamiętam, graliśmy w Niemczech, Szwajcarii i Luksemburgu). Zbigniew zaprosił nas też do włączenia kilku własnych kompozycji. Wszyscy czuliśmy, że tworzymy coś wyjątkowego. Zachowałem wspaniałe wspomnienia tego tournée: pamięć o intensywnym graniu i przepięknej komunikacji między muzykami. W moim przypadku dochodzi do tego przekonanie, że dzieliłem scenę z prawdziwym mistrzem.”

loga-jazzshop